| |
Hyde Park Forum Forum nie dla idiotów! - Mamy już 7 lat! Nie ma starszego forum wielotematycznego! :) |
 |
Miłość - jak kogoś w sobie rozkochać?
czarnulka - Sob Sie 12, 2006 1:37 pm Temat postu: jak kogoś w sobie rozkochać? macie jakies sposoby??
Nolcia - Sob Sie 12, 2006 4:11 pm
Dać do wypicia lubczyku ;p a tak na poważnie to trudno powiedzieć.To zależy od charakteru danej osoby i jaki ma stosunek do nas.Nie ma uniwersalnego sposobu.Wyznaje zasade nic na siłe ;]
rymownik - Sob Sie 12, 2006 4:44 pm
Nie ma na to sposobu. Nie da się nikogo zmusić do miłości i nie da się nikogo w sobie rozkochać
Katinka - Sob Sie 12, 2006 9:31 pm
pytasz o jakiegoś konkretnego chłopaka?
bo jeśli tak to w sumie to po co ci to ?
naprawde to tak dużo bedzie znaczylo jak go zmusisz do uczucia?
jeśli nie potrafisz kogoś oczarować i zachwycić swoja osobą, to nic na siłę.
a jeśli pytasz ogólnie to nie ma uniwersalnego sposobu, na każdego zadziała coś innego.
LipTonka - Sob Sie 12, 2006 9:34 pm
albo to 'ten' albo nie ;P
nie ma niestety sposobu na rozkochanie ;P a przydałby się oj przydał ;P
ale niektóre dziewczyny mają takie cosik w sobie, że potrafią zakręcić chłopakowi w głowie i owinąć go sobie wokół palca ;P ale to nie to samo co rozkochanie:) do miłości się nikogo nakłonić nie da ;P
lovely - Sob Sie 12, 2006 11:14 pm
ja mam niestety tak, ze zawsze rozkocham w sobie chlopaka na ktorym mi nie zalezy. teraz juz nie umawiam sie z facetami do ktorych nic nie czuje, ale wczesniej tak robilam. nie wiem czemu zawsze sie tak dzialo ;| zadnych sztuczek nie mialam ;'p za to jak jest chlopak ktory mi sie spodoba to on mnie olewa ;'p
Raven - Sob Sie 12, 2006 11:46 pm
Rozkochac to raczej nie ale owszem mozna zrobic pare rzeczy by stać się bardziej aktrakcyjnym(atrakcyjna) dla płci przeciwnej.Ale tobie raczej nie pomoge bo jednak nie wiem jak rozkochac w sobie chłopaka
czarnulka - Nie Sie 13, 2006 8:35 pm
| LipTonka napisał/a: |
nie ma niestety sposobu na rozkochanie ;P a przydałby się oj przydał ;P
nakłonić nie da ;P |
heheh
dobrze ppowiedziane:P
dziunia - Nie Sie 13, 2006 11:14 pm
nie da się rozkochać kogoś od tak.
trzeba kogoś poznać przebywać z nim, a dopiero potem coś wynika z tej znajomości.
a czy to będzie miłość czy przyjaźń to już nie nasz wpływ.
bo każda osoba ma inne odczucia.
jak już ktoś wspomniał - nie da się zmusić do kochania.
to po prostu samo musi przyjść.
Taka Sobie - Pon Sie 14, 2006 11:38 am
miłość spada na ludzia jak grom z jasnego nieba.
tego sie nie da siłą ściągnać.
ot co.
nie można nikogo zmusić do miłości.
biuna - Pon Sie 14, 2006 12:12 pm
myślę iż, o ile poderwać [afe. nieznoszę tego określenia] można kogoś, o tyle rozkochać to już się średnio da [;
bo podryw to jes zaureczenie.
a dopiero potem może, ale nie musi wystąpić rozkochanie.
ah.
lady - Pon Sie 14, 2006 1:16 pm
hmm.. może lepiej poczytaj Cosmopolitan?
natlia - Czw Sie 17, 2006 9:46 pm
Nie można kogoś w sobie rozkochiwać! No bez przesady. Po prostu bądź taka jaką pragnie cię druga osoba
Agressiva - Czw Paź 12, 2006 2:50 am
| Cytat: | | jak kogoś w sobie rozkochać? |
Nic na siłę. Do miłości nie można kogos zmusić i wszelakie sposoby nakłaniajace do tego sa moim zdaniem szczeniackie.
Jak ktoś bedzie chciał Cię pokochać to to zrobi, bez pomocy z zewnatrz.
Najlepiej w tym jedynie nie przeszkadzać czyli zachowywać się naturalnie i nie robić szopek
M!odA - Czw Paź 12, 2006 5:37 am
Nikogo nie zmusisz do miłości więc sposób na rozkochanie kogoś nie istnieje..
lovely - Nie Paź 15, 2006 12:41 am
| biuna napisał/a: | myślę iż, o ile poderwać [afe. nieznoszę tego określenia] można kogoś, o tyle rozkochać to już się średnio da [;
bo podryw to jes zaureczenie.
a dopiero potem może, ale nie musi wystąpić rozkochanie. | można rozkochac, mozna sobie tak druga osobe owinac wokol paluszka ze bys sie zdziwila ;|
widze po znajomych. sama nigdy nie mialabym sumienia zmieniac chlopaka tak jak mi sie by podobalo, manipulowac nim. ale mam przyklady gdzie dziewczyna tak chlopaka przekrecila ze jedno jej slowo a on jest gotow dla niej zrobic wszystko.
dziewczyny umiecie sobie tak zjednac chlopakow ze nie potrafia wam odmowic? wykorzystujecie to?
under - Nie Paź 15, 2006 10:52 am
| lovely napisał/a: | | ale mam przyklady gdzie dziewczyna tak chlopaka przekrecila ze jedno jej slowo a on jest gotow dla niej zrobic wszystko. |
rzeczywiście zdarza się ;D
boszz tez mam taki przykład w szkole.
chłopak robi dla dziewczyny wszystko. spędzają ze sobą doslownie każdą wolną chwilę, on rezygnuję ze swoich zajeć, spotkań z kumplami, itp tylko dlatego, że ona musi się z nim widzieć non-stop. Kiedy on zrobi jakiś błąd odrazu przybiega z kwiatami, a gdy ona coś przewali to... to też on ją przeprasza ;O
hm hm hm dziewczyna robi z nim wszystko na co ma ochotę, a on w tym związku nie ma nic do powiedzenia.
;O
dla mnie takie układ jest CHORY.
osoba która tak manipuluje jest CHORA, osoba manipulowana jest również CHORA, a może raczej jest największą ofiarą na świecie. obłąkanie i nic więcej.
Co do tematu to zgadzam się z tym; | biuna napisał/a: | myślę iż, o ile poderwać [afe. nieznoszę tego określenia] można kogoś, o tyle rozkochać to już się średnio da [;
bo podryw to jes zaureczenie.
a dopiero potem może, ale nie musi wystąpić rozkochanie. |
;D w 100%
bo co innego zauroczyć na jakiś czas a co inego rozkochać tak na poważnie.
a przykładu obłąkania jakie opisałam to chyba rzadkość?:>
lovely - Nie Paź 15, 2006 11:19 am
| undertwenty napisał/a: | biuna napisał/a:
myślę iż, o ile poderwać [afe. nieznoszę tego określenia] można kogoś, o tyle rozkochać to już się średnio da [;
bo podryw to jes zaureczenie.
a dopiero potem może, ale nie musi wystąpić rozkochanie.
;D w 100%
bo co innego zauroczyć na jakiś czas a co inego rozkochać tak na poważnie.
a przykładu obłąkania jakie opisałam to chyba rzadkość?:> | a ile takie zauroczenie moze trwac? 1,5 roku? rok? 3 lata? bo znam takie przypadki i to jest przykre ;| ze chlopaki byli rownymi gosciami, a teraz sa jak w klatce. nie moga sie spotkac z kumplami [o kolezankach nie maja co marzyc], odpisac na sms kolezance bo panna dostaje szalu. horror.
under - Nie Paź 15, 2006 11:29 am
| lovely napisał/a: | | a ile takie zauroczenie moze trwac? 1,5 roku? rok? 3 lata? bo znam takie przypadki i to jest przykre ;| |
no i właśnie dlatego ja tych związków nie zaliczam do "normalnych związków opartych na miłości". bo takimi związkami rządzą chyba inne prawa. dlatego nie ma co dyskutować, czy to miłość czy zauroczenie. bo w takich przypadkach chodzi raczej o samo przywiązanie do partnera i korzyści jkie można czerpać ze związku.
i smieszne są dla mnie takie pary.
no ale co kto lubi ;]
Agressiva - Nie Paź 15, 2006 12:49 pm
| lovely napisał/a: | | a ile takie zauroczenie moze trwac? 1,5 roku? rok? 3 lata? bo znam takie przypadki i to jest przykre ;| |
hehe byłam kiedyś tak nieszczęśliwie zakochana, już nie mogłam tego nazwać zauroczeniem, bo przybrało to inną postać, własciwie to zostałam oszukana i to było w tym najgorsze, a wybic sobie człoweika z głowy nie mgłam przed półtora roku...
Ale nie miałam zamiaru mu się rzucac na szyję etc, był niesmiały to fakt, może z czasem coś by z tego wyszło, ale musiał wyjechać... może i lepiej wtedy moja głowa nieco odpoczęla... nie widziałam go, nie słyszałam o nim, było lepiej choć smutno...
Uważam, że dobrze się stało, że nie robiłam nic na siłę, bo nie wiadomo co teraz by ze mną było, a właściwie z kim bym była... nie ma tego złego co na dobre by nie wyszło.
val. - Nie Paź 15, 2006 12:56 pm
| lovely napisał/a: | | ze chlopaki byli rownymi gosciami, a teraz sa jak w klatce. nie moga sie spotkac z kumplami [o kolezankach nie maja co marzyc], odpisac na sms kolezance bo panna dostaje szalu. horror. |
ale równie dobrze można wskazać podobne przypadk w drugą stronę..
ale w sumie mi to lata - jeśli oboje są w takim związku szczęśliwi, to proszę bardzo, droga wolna ;]
Niewidzialna - Nie Paź 15, 2006 6:15 pm
manipulowac można by osiągnąc cel,a w Anglii można wynając speca od łączenia par.Płaci sie takiemu specowi dużą sumkę a ten dowiaduje się jak najwięcej o obiekcie westchnień i doradza(czyli taki PR)klientowi co ma robic by zdobyc ją/go.Były przypadki sukcesów,że połączono pewną młodą studentkę z wiekowym staruszkiem (facet dowiedział sie jakie jest jej marzenie) i je wykonał.Jednak sam spec zastrzega,że nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne konsekwencje dalszej znajomości(zawsze można znów mu zapłacic by naprawił związek)
Dla mnie takie coś jest bezsensowne.CO do Cosmopolitana o którym ktoś wspomniał to najważniejszą rzeczą byłoby zrobic z siebie bóstwo(czytam Cosmo,więc wiem)
a późniejsze triki oczywiście są ciekawe,ale jeśli dziewczyna nie jest dobrą aktorką ( i jeśli nie ma dużo kasy na te ciuszki i inne drogie rzeczy,bo najczęściej takie akurat oferuja rzeczy)to facet w końcu odkryje,że nie jessteś wampem i na co dzień nie wykonujesz tych gestów.
Jak już w sobie kogoś rozkochac to nie ma reguł.Można próbowac różnych sposobów,ale to od chłopaka wszystko przecież zależy i jeśli nie przypadniesz mu do gustu to trudno-odpuśc sobie.
Gohan-San - Czw Paź 26, 2006 4:58 pm
chcesz kogos w sobie rozkochac..zalezy tu duzo od Ciebie i drogi jaka wybierzesz.. na pewno dziewczynie jest to latwiej zrobic z chlopakiem..a chlopak musi byc do dziewczyny milym, zawsze dyskretnie patrzec czy aby nie potrzebuje jakiejs pomocy itd - tylko dyskretnie - nie narzucac sie..no i komplementy - ONE to uwielbiaja - tylko nie przesadzajcie - co za duzo to i krowa nie chce..hehe..
Fanaticus - Czw Paź 26, 2006 7:34 pm
ja wierze w teorie "dwóch połówek" i w to, że dane osoby są sobie "przeznaczone" więc tak naprawde nei wierze w jakieś "rozkochiwanie"....albo sie kogoś kocha, albo nie....
misha - Czw Paź 26, 2006 9:29 pm
| Cytat: | | ja wierze w teorie "dwóch połówek" i w to, że dane osoby są sobie "przeznaczone" więc tak naprawde nei wierze w jakieś "rozkochiwanie"....albo sie kogoś kocha, albo nie.... |
Tu się zgodzę, ale jeżeli się zakocha to się na to raczej nie patrzy.
wrobelek - Czw Paź 26, 2006 10:27 pm
ja sie zgadzam z przedmówcami. chociaż zwrot "teoria dwóch połówek" brzmi prawie jak jakiś aksjomat. tak wiem, czepiam sie szczegolow.
kelthuzad - Pią Paź 27, 2006 10:20 pm
mhm ja sadze ze to roznie jest z chlopakami:D:D
jedni sa ulegli, natomiast inni nie dadza sie oplatac
trzeba umiec wyczuc :D:D:
moo - Wto Lis 18, 2008 5:08 pm
to samo przychodzi i jakieś sztuczne zagrania odpadają.
to trzeba czuć, musi być to coś żeby naprawdę się zakochać, poczuć coś silnego do drugiej osoby.
i różnie to bywa, ale wszystko wychodzi jakoś samoistnie, tak losowo ; p
bo np. ktoś nam się nie podoba, potem ktoś nam nagada, że on jest jednak fajny i nagle w nas coś się budzi ; D
albo ten ktoś ma to "coś" co nas przyciąga.
no musi być ta siła między dwojgiem osób, inaczej żadne swaty nic nie dadzą ani afrodyzjaki x DD
serca się nie oszuka.
namuzowywanie - Wto Lis 18, 2008 6:11 pm
hah kobiety potrafia tak zawrocic w glowie mezczyznie i owinac go wokol palca, ze mozna sie zdziwic ;D znam takie przypadki, takze dla mnie zadna nowosc ;D Osobiscie jestem przeciwna takiemu zachowaniu, bo potrafie sobie wyobrazic na swoim przykladzie jakby to bylo gdyby role sie zamienily i mnie ktos tak potraktowal. Takie zabawy nie sa dla mnie ; )
moo - Wto Lis 18, 2008 6:12 pm
no można okręcić, pewnie ; ]
ale prędzej czy później to padnie jeśli nie będzie nic w tym prawdziwego, żadnego uczucia ; p
namuzowywanie - Wto Lis 18, 2008 6:18 pm
chyba wlasnie (w moim przykladzie wyzej) kobieta nic nie czuje do faceta. A manipuluje, zeby odniesc jakies zyski. Przynajmniej taki byl cel mojej wczesniejszej wypowiedzi. o. ;D
Mar0 - Sob Sty 31, 2009 4:13 pm
wiem jak dziewczyna potrafi mnie w sobie rozkochać, jeśli któraś trafi to jest na wygranej pozycji I muszę się pilnować bo to niebezpiecznie.
ale mniejsza o to
ostatnio zeswatałem moją kuzyneczkę z moim znajomym, bo biedna jakoś nie miała szczęścia do chłopców i mi się udało jestem z siebie dumny
tav - Sro Mar 11, 2009 12:32 pm
ja wierzę, że zakochanie, a później miłość sama przychodzi do ludzi. Wystarczy tylko wierzyć w siebie. To z oczywistych przyczyn podnosi naszą samoocenę i przyciąga do nas sympatię i miłość:)
lemoniadka - Nie Kwi 26, 2009 4:11 pm
a to się tak da? rozkochać kogoś w sobie?
dla mnie to uczucie, które jednak nie może być wywołane... przymusem xd to musi wyjść z obu stron, zapewne nagle, albo chociaż po jakimś czasie.
trudno jest kogoś zmusić do miłości, do fascynowania naszą osobą.
namuzowywanie - Nie Kwi 26, 2009 7:38 pm
| cerise-limOnade napisał/a: | a to się tak da? rozkochać kogoś w sobie?
dla mnie to uczucie, które jednak nie może być wywołane... przymusem xd to musi wyjść z obu stron, zapewne nagle, albo chociaż po jakimś czasie. |
wystarczy soba zauroczyc, necic, krecic, uwodzic i wszysko sie da zrobic ;D Ty nic nie musisz do tego kogos czuc, wystarczy ze sprawisz takie wrazenie na poczatku ]:->
zosiaczek - Nie Kwi 26, 2009 7:51 pm
| namuzowywanie napisał/a: |
wystarczy soba zauroczyc, necic, krecic, uwodzic i wszysko sie da zrobic ;D | ale wtedy nie rozkochujesz, a raczej fascynujesz.
a rozkochać? nawet nie potrafię tego pojęcia wytłumaczyć, kochanie to raczej coś nad czym się pracuje, uczucie występujące z obu stron.
val. - Pon Kwi 27, 2009 9:43 pm
| lemoniadka napisał/a: | | dla mnie to uczucie, które jednak nie może być wywołane... przymusem xd |
ale co rozkochanie kogoś w sobie ma wspólnego z przymusem?
tak jak namu napisała - gdy zaczniesz kogoś fascynować, to moze dalej przerodzić sie w miłość. wcale nie musi. bo nie ma żadnego sposobu na zapewnienie sobie czyjejś miłości. przecież nie da sie do niej zmusić.
Maximum_breaK - Pią Paź 30, 2009 7:43 pm
hmm nie wiem co napisać no bo ... jak to jak ? to proste ... wystarczy być sobą
moniasek - Pią Paź 30, 2009 8:00 pm
Dokładnie. Kręcenie i udawanie kogoś innego może wywołać odwrotny efekt od oczekiwanego Bardzo łatwo można takim zachowaniem kogoś zrazić do siebie, a co dopiero przykuć uwagę.
Psycho Krusher - Pią Paź 30, 2009 8:06 pm
| Maximum_breaK napisał/a: | | to proste ... wystarczy być sobą | Być sobą.... a jeżeli jest się zakompleksionym i małomównym? Lub też chamskim i nieokrzesanym? Wtedy też "bycie sobą" jest kluczem do rozkochania?
moniasek - Sob Paź 31, 2009 1:29 pm
To wszystko zależy od toku myślenia ludzi. Jeżeli osobnik chamski i wulgarny nie będzie myślał o tym, żeby przystopować ze swoim zachowaniem, to wątpię, żeby znalazł partnerkę dla siebie. Tu nawet nie chodzi o całkowite zmienianie się, tylko o analizę swojego zachowania, bo nie wiem czy są takie osoby, które będą w stanie zmienić swój charakter o 180 stopni.
Maximum_breaK - Sob Paź 31, 2009 1:40 pm
| moniasek napisał/a: | | ...bo nie wiem czy są takie osoby, które będą w stanie zmienić swój charakter o 180 stopni. |
Nie ma. Ten który tak twierdzi że się zmienił pewniakiem kłamie. Niby osobowość zmienia się co 7 lat ale na pewno nie o 180 stopni
moniasek - Sob Paź 31, 2009 2:07 pm
Można zmienić pewne swoje cechy, ale w całości charakteru nie da się zmienić. Choćby i dlatego, że jest on zapisany w naszych genach.
Shyness - Nie Lis 01, 2009 9:33 am
nie sądzę, że wystarczy być sobą.
być sobą wystarczy, żeby zakochała się w nas jakaś osoba, ta przeznaczona, jedyna.
ale rozkochać już raczej mi się kojarzy z takim zdobywaniem kogoś i raczej bez pewnych sztuczek na podryw nie da rady.
na pewno trzeba umieć wyczuć osobę: jaki typ dziewczyn lubi, na pewno jednak okazywanie sympatii i potem troszkę olewanie, żeby poczuł się zazdrosny i zmotywowany jest dobre.
Nofalse - Nie Lis 01, 2009 5:13 pm
Jak rozkochać?
To bez sensu. Trzeba po prostu być i wybierać z tych, co latają jak pieprzone świnie z wywalonym ozorem za tobą.
Po co przejmować się jedną sztuką???
Shyness - Nie Lis 01, 2009 10:46 pm
| Nofalse napisał/a: | | o co przejmować się jedną sztuką??? |
bo czasem ciekawsze jest zdobycie właśnie tej jednej sztuki niż całej hołoty którą możesz mieć na każde skinienie.
Psycho Krusher - Pon Lis 02, 2009 10:50 am
Wiem, trzeba mieć dużo pieniędzy. Wtedy problem rozkochiwania w sobie znika.
Nofalse - Sro Lis 04, 2009 3:40 pm
| Shyness napisał/a: | | bo czasem ciekawsze jest zdobycie właśnie tej jednej sztuki niż całej hołoty którą możesz mieć na każde skinienie. |
ale niby dlaczego ta jedna sztuka ma być wyjątkowa. a no jak ktoś się bawi w coś o nazwie miłość, to może...
| Psycho Krusher napisał/a: | | Wiem, trzeba mieć dużo pieniędzy. Wtedy problem rozkochiwania w sobie znika. |
O nieeee... Nie dla mnie. Jak brzydki to żadne pieniądze nie pomogą, bo za nie, nie kupisz dobrego bzykania. Pod tym względem jestem szlachetna
Psycho Krusher - Czw Lis 05, 2009 10:16 am
| Nofalse napisał/a: | | O nieeee... Nie dla mnie. Jak brzydki to żadne pieniądze nie pomogą, bo za nie, nie kupisz dobrego bzykania. Pod tym względem jestem szlachetna | A tam, sranie. Torba na łeb i za ojczyzne. A jak ma pieniądze to i torbę elegancką zafunduje.
misia84 - Czw Lis 05, 2009 1:51 pm
Znam przypadek gdzie dziewczyna omotała tak chłopaka a później czerpała z niego korzyści materialne, no a jak facet się zakochał to nie patrzył na to, że wydaje tyle kaski. Kup mi, kup tamto itp.
Nofalse - Sob Lis 07, 2009 7:00 pm
| Psycho Krusher napisał/a: | | A tam, sranie. Torba na łeb i za ojczyzne. A jak ma pieniądze to i torbę elegancką zafunduje. |
Nie bądź taki pewny. Nie bzykam obleśnych dziadów.
gwizdeczka - Sro Lis 18, 2009 2:55 pm
Rozkochać... dobre pytanie przyznam że jestem w podobnej sytuacji, ale ja nie zamierzam nic robić, a prawdę mówiąc to zrobiłam pierwszy krok ze doprowadziłam do sytuacji zapoznania się i na tym koniec mojego działania... Osobiście uważam ze nie można nic na siłe i nie można się nazrzucac!!!!!! Można delikatnie okazać zainteresowanie uśmiechnąć się i tyle... Jeśli chodzi o faceta to w takim przypadku musi wystarczyć bo do niego należy kolejny ruch i albo jest zainteresowany i wykaże sie albo dziękuje dowodzenia.
Johny - Czw Lis 19, 2009 6:57 pm
Hej. Znam sie z jedną dziewczyną od kąd skończyłem 9 lat, teraz mam 17 a ona 18. Kiedys jak bylismy młodsi bylismy sobie bliscy teraz sie troszkę to zmieniło poniewaz kiedyś sie urwał nasz kontakt, ona przez ten czas miała chłopaka i jeszcze była z nim do niedawna. Ja chciałem z nia być i mówiłem jej o tym cały czas a ona nic nie zostawiła go. Wsumie rozumiem to ale teraz jak jest sama dalej nie chce się wiązać. Ja nie moge bez niej żyć, więc proszę o podpowiedz co robić. Z góry dziękuje.
Raven - Pią Lis 20, 2009 11:46 am
| Cytat: | | Ja nie moge bez niej żyć |
Owszem , przezyles 17 lat wiec na moje oko mozesz
Mordka - Pon Lis 30, 2009 6:22 pm
Rozkochać w sobie można romantycznością bo na świeicie jest coraz mniej romantyków i romantyczek
Mmati - Wto Lut 02, 2010 3:02 pm
cholera jest u mnie w szkola taka dziewucha żę sobie ide przez hol a ona nagle na mnie wyskakuje! to KOSZMAR NR 1!
Dyskrecja - Czw Lut 11, 2010 1:07 pm
Chyba nie ma skutecznej recepty na miłość,tak samo na rozkochanie w sobie dziewczyny lub chłopaka. Wszystko musi wyjść spontanicznie.
adamajkis - Nie Lut 21, 2010 4:13 pm Temat postu: Rozochać Jeżeli mówimy o rozkochaniu to chyba o to chodzi, że uczucie już się tli, a my szukamy sposobu na ogień
W takich przypadkach najlepszym sposobem jest udawanie obojetności, oczywiście do osiągniecia ofektu pojawienia sie małego ognia - nachalnośc zbija każdy związek.
Sposób opisany przeze mnie stosują mężczyźni - kobiety powinny udawać niedostępne.
Póżniej wystarczy już być sobą i nalezy pamietać rózwnież o ciągłym podsycaniu tego ognia.
chronella - Sob Lut 27, 2010 5:38 pm
Trzeba być sobą z domieszką romantyzmu. W myśl zasady
Nic na siłe. jak nie ten to inny;)
Nie zapominając o kokieteryjnych spojrzeniach i uśmiechach
tede - Czw Mar 04, 2010 1:20 pm
Ja znam sposob ktory dziala na 99%.. pomoglem tak 2 samotnym kumplom i sie udalo, no ale problemem moze byc to ze nie kazdy spozywa alkohol.. a mianowicie najlepiej wybrac sie na impreze z ta ''wybranka'' czyli z osoba ktora chcesz upolowac hehe, spozyc troszke alkoholu zeby bylo fajnie.. najlepiej zeby wybranka tez byla troszke podpita.. jestescie wtedy razem rozluznieni i bardziej pewni, no bo po %% jest sie bardziej odwazniejszym, tylko nie proponuje odrazu zaciagac jej do lozka , zle by to odebrala na drugi dzien przytulanki i mile slowa i kilka buziakow na poczatek sprawi ze na drugi dzien bedzie myslec o tobie myslec calymi dniami, pisac i zaczynac cos czuc
Dyskrecja - Sob Mar 20, 2010 10:39 am
Twierdzisz że pomogłeś komuś w tak i sposób?? Ciekawe,chyba muszę kiedyś spróbować. Ale tutaj chodzi przecież o to,że by wszystko działo się świadomie a nie pod wpływem alkoholu.
michael - Nie Paź 17, 2010 8:12 pm
oj tak sposób na rozkochanie mi by się przydał.niestety nie istnieje
nie wiem czy to dobry temat.ale chciałam się kogoś poradzić.nie chce,abyście brali mnie za jakąs krejzolską 13, która nigdy nie miała boy@, ajć`.bo nie o to tu chodzi.
mam 17 lat.jestem samotna, nigdy nie miałam chłopaka.nie umawiam się na randki, choć nie ukrywam, że miałam takie propozycje, ale jest we mnie jakaś blokada, która cholernie mnie irytuje.nie potrafię zagadać do chłopaka.Należę do osób nieśmiałych pod tym względem.A czasem naprawdę jest ciężko.Przecież jak każdy człowiek posiadam wnętrze i czuję.Chwilami myślę, że jestem z kosmosu i jestem jedyną osobą na świecie która nigdy nie doświadczy miłości.Cholernie pzytłaczające. Jest ktoś w podobnej sytuacji ?
Przepraszam jeśli urwałam wam wątek i wprowadziłam inny temat.po prostu musiałam to z siebie wyrzucić.
Exlibris - Sro Lis 17, 2010 2:40 pm
Taki całkiem stuprocentowy sposób na pewno nie istnieje, ale zawsze można coś poczytać na necie, np. jak rozkochać chłopaka Może komuś akurat się uda pójść do przodu z tematem
Arwena - Czw Lis 25, 2010 10:20 am
| michael napisał/a: | oj tak sposób na rozkochanie mi by się przydał.niestety nie istnieje
nie wiem czy to dobry temat.ale chciałam się kogoś poradzić.nie chce,abyście brali mnie za jakąs krejzolską 13, która nigdy nie miała boy@, ajć`.bo nie o to tu chodzi.
mam 17 lat.jestem samotna, nigdy nie miałam chłopaka.nie umawiam się na randki, choć nie ukrywam, że miałam takie propozycje, ale jest we mnie jakaś blokada, która cholernie mnie irytuje.nie potrafię zagadać do chłopaka.Należę do osób nieśmiałych pod tym względem.A czasem naprawdę jest ciężko.Przecież jak każdy człowiek posiadam wnętrze i czuję.Chwilami myślę, że jestem z kosmosu i jestem jedyną osobą na świecie która nigdy nie doświadczy miłości.Cholernie pzytłaczające. Jest ktoś w podobnej sytuacji ?
Przepraszam jeśli urwałam wam wątek i wprowadziłam inny temat.po prostu musiałam to z siebie wyrzucić. |
Cześć
Też mam podobny problem i mimo iż propozycje się pojawiają to jakoś nie mogę skorzystać. Tak sobie myślę, że mamy ten plusik, że jesteśmy kobietami i to o nas się starają. Nie wiem jak sobie z tym poradzić, może sobie wypijemy jakieś winko na odwagę:]
|
|