Wiek: 22 Dołączyła: 23 Wrz 2009 Posty: 5 Skąd: warszawa
Wysłany: Wto Lut 02, 2010 11:34 am
Juzol nie bardzo rozumiem z czym nie możesz sobie poradzić? z tym że masz okres? Jejku ja to jestem dumna, że jestem kobietą, nawet pomimo tego okresu, tak nas stworzyła natura i musimy z tym żyć, a to że masz okres tak rzadko w ciągu roku to jak najprędzej radziłabym Ci się udać do ginekologa, a może właśnie on pomoże i Ci je wyreguluje, tzn powinnaś je koniecznie wyregulować. Ja np też miałam bardzo nieregularne, obfite i bolesne miesiączki, aż zaczęłam brać pigułki antykoncepcyjne, wszystko się wyregulowało, kompletnie nic mnie nie boli, nawet nie czuje jak dostanę okres, aplikuje tampona i kompletnie zapominam, że to te dni, musisz poznać swoje ciało i zaakceptować to, że jesteś kobietą
No właśnie, nie rozumiesz. Właśnie z tym że mam okres nie mogę sobie poradzić. Czuję się obco we własnym ciele bo nad nim nie panuję. Myślę, że to strasznie upokarzające. Co jakiś czas moje ciało płata mi "figla" i znowu pokazuje, ze nie mogę na siebie liczyć. Do tego całe zjawisko jest nad wyraz obrzydliwe. Raczej nie uważam za fantastyczne kąpiele <które normalnie uwielbiam> we własnej krwi. Obtarcia po tygodniowym noszeniu podpasek też nie uważam za zaletę. Samo ich noszenie jest dla mnie straszne-jakbym miała pampersa. Do tamponów nie mogę się przemóc, poza tym ciągle bym o nich myślała w obawie czy zdołam go wyjąć.
Co do regulacji okresu u ginekologa byłam, ale nie jestem na tyle głupia żeby dać sobie zrobić krzywdę, czyt. mieć okres jeszcze częściej. Wolę codziennie wstawać z nadzieją, że się nie pojawi i nie mieć go np przez 3 miesiące niż wiedzieć dokładnie kiedy będzie ale co miesiąc.
Wiek: 22 Dołączyła: 23 Wrz 2009 Posty: 5 Skąd: warszawa
Wysłany: Sro Lut 03, 2010 11:22 am
to proponuję Ci skoro źle działają na Ciebie kąpiele, to bierz w tym okresie prysznic, chociaż dziwie się bo ja się normalnie kąpie i nie ma żadnej czerwonej wody, tampony słuchaj też się obawiałam i długo zwlekałam z ich włożeniem, ale teraz żałuje, że nie robiłam tego wcześniej, nie używałoby ich tyle kobiet gdyby było jakieś niebezpieczeństwo związane z wyjęciem, może weź tampona a nawet całą paczkę dla pewności i mocno ciągnij sznurek jakbyś chciała go urwać, zobaczysz, że się nie da. A to, że nie chcesz wyregulować miesiączki to to dopiero może doprowadzić do bezpłodności,albo jakiejś poważniejszej choroby, czego Ci z całego serca nie życzę. Pomyśl kiedyś zapragniesz mieć dziecko a tfu tfu nie będziesz mogła przez swoją dziecięca głupotę i brak odpowiedzialności i będziesz mogła mieć pretensję tylko do siebie samej. A jeśli rzeczywiście okres jest dla Ciebie tak strasznym przeżyciem to proponowałabym Ci się udać do psychologa, nie gryzie a może pomóc...a to tylko i wyłącznie dla Twojego dobra, pomyśl o tym....
No i powiedz mi ze rezygnacja z kąpieli przez okres nie jest niewolnictwem wobec swojego ciała. Co do psychologa to nie mam żadnych obiekcji bo przecież to normalny lekarz, nie chodzą do niego tylko jacyś pokręceni ludzie i prawdopodobnie będzie przy mojej kolejnej wizycie u ginekologa. Raczej niewiele zmieni bo teksty "pokochaj swoje ciało" , "bądż dumna-jesteś kobietą"<hurrra> czy mój ulubiony "dzięki temu będziesz mogła mieć dzieeeeeci" <najbardziej wyświechtany ze wszystkich> nie działają na mnie.
Wiek: 22 Dołączyła: 23 Wrz 2009 Posty: 5 Skąd: warszawa
Wysłany: Czw Lut 04, 2010 9:29 am
słuchaj skoro Ty sama nie chcesz sobie pomóc to nikt Ci nie pomoże, sama decydujesz się na bezpłodność, albo coś gorszego, Twoje życie, Twój wybór.....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum