Wiek: 20 Dołączył: 21 Paź 2009 Posty: 187 Skąd: z Polski
Wysłany: Czw Lis 05, 2009 2:42 pm
uważam, że jestem tolerancyjny, nic nie mam do czarnoskórych, Żydów, muzółmanów itd. Potrafię zaakceptować nowe osoby, ic wady zalety, poglady. Jedynie mam coś do jehowych, nie jest to typowe uprzedzenie wynikające z ich wiary, tylko denerwuje mnie te ich chodzenie po domach i takie namawianie na przejście na ich wiarę.
I jeszcze geje i lesbijki, do tego to już mam dużo, to jest nie moralne i działa wbrew prawom natury, i tego nigdy nie zaakceptuję. Brzydzę sie tym.
_________________ "Miłość, zajawka, talent - to wszystko od Boga"
Staram się, choć pewnie nie raz moim zachowaniem kierują nie nastawione na tolerancję stereotypy. Zależy też przez co rozumie się tolerancję. Ja rozumiem ją bardzo szeroko, również jako tolerancję dla nietolerancji, choć nie tej skrajnej. Po prostu każdy ma niepodważalne prawo do swojej opinii na każdy temat. Co mnie irytuje ? Kiedy ludzie wielce tolerancyjni nie potrafią zaakceptować czyichś uprzedzeń. Czyż wtedy nie naruszamy już kogoś wolności, krytykując zawzięcie jego nietolerancyjne poglądy ?
Wiek: 20 Dołączył: 21 Paź 2009 Posty: 187 Skąd: z Polski
Wysłany: Czw Lis 05, 2009 3:57 pm
każdy ma inne pojęcie tolerancji, i wydaje mi się, że to czy jestesmy tolerancyjni w danej kwesti też zalezy od sytuacji w jakiej sie znajdujemy my i ewentualnie inna osoba, ludzie powinni być tolerancyji, ale także nie powinni popadac w skrajności, dlaczego coś co jest złe i nie moralne mamy tolerować?? po to by społeczęństwo coraz bardziej się psóło?? istotą tolerancji jest także zwracanie uwagi na złe kwestie i ich stopniowe "niszczenie"
_________________ "Miłość, zajawka, talent - to wszystko od Boga"
Moralność to też pojęcie względne. Fakt, że czasem nie ma dyskusji, kiedy widzi się bite dzieci albo niewinnie zamordowanych ludzi. Czasami jednak nie nam dyktować, co jest moralne, a co nie.
kazdy moze wpływac na innych ludzi i kreowac swoim otoczeniem, manipulacja nie zna granic, najlepszym przykładem jest czorny Husejn Obama, troche usmiechów, troche populizmu, a dostał nagrode nobla, ile osob wiezyło ze to poczatek lepszych czasów tylko dlatego ze jest miły i czarny...
jestemy manipulowani w kazdej chwili, telewizja kieruje naszym zyciem, jakies ludziki za biurkiem wydaje rozkazy i na drugi dzien w hurtowniach brakuje szczepionek na ta niby smiertelna grype, wiec niby dlaczego ty np. nie moglabys kreowac rzeczywistosc w swoim otoczeniu, ale iwdze ze jestes z tych osob co sa kierowane a nie kieruja
_________________ siemce aeaeoo
Jak długo jeszcze po kocercie czy meczu beda deptane twoje prawa człowieku...
Nie masz podstaw do tego, by mówić, że jestem kierowana. Nie znasz mojej świadomości i poglądów na manipulacje mediów. Powiedzmy, że swoje życie kieruje na bardziej nonkonformistyczne ścieżki. Staram się oceniać wszystko po swojemu oraz zdawać sobie sprawę, kiedy ktoś lub coś pragnie mną kierować. Kształtowanie rzeczywistości... nie wierze w nie, bo wierze w inne rzeczy. Być może to co mówię lub co sobą reprezentuje wpływa na moje otoczenie. Ale w mojej opinii wpływa raczej na pojedyncze osoby, nie na całą rzeczywistość, bo jest ona za bardzo złożona.
A propos tematu o tolerancji, być może Ty masz racje.
Jestem osobą tolerancyjną, bo uważam, że nie można ludzi klasyfikować na 'sługusów' i 'panów'. Każdy z nas ma równe prawa, takie same wolności, więc wszyscy jesteśmy na tym samym poziomie. Niezależnie od koloru skóry, wiary czy narodowości. Nie rozumiem ludzi, którzy nie widzą tego, że wszyscy jesteśmy równi.
Mannart napisał/a:
to my jestesmy panami otaczajacej nam rzeczywistosci!
Uważam, że masz rację.
Każdy z nas podejmuje decyzje, które wpływają na wszystko co nas otacza. Wszyscy jesteśmy częścią czegoś wielkiego, czegoś na co wszyscy mamy jakiś wpływ.
Może tego nie czujemy, ale mamy władzę. Jednostka, gdy jest wystarczająco wytrwała, może wszystko. Weźmy takiego Hitlera. On był jeden i sam doszedł do władzy.
Może to nie jest przykład człowieka idealnego, ale pokazuje, że każdy z nas może coś zmienić. Coś na większą skalę, niż tylko ludzie, którzy nas otaczają.
_________________ Licze na palcach lata szare,
i tylko czasem przemknie myśl,
przecież nie jestem tu za karę.
Dziś czuje się jak mrówka,
gdy jakiś but tratuje jej mrowisko.
Czemu mi dałeś wiare w cud, a potem odebrałeś wszystko?
To czego dzisiaj doznajemy to spaczenie tolerancji, czyli zbyt duża tolerancja, lub tolerancja tak toksyczna, że determinuje do przypadków ostracyzmu w społeczeństwie.
Wiek: 18 Dołączył: 19 Gru 2009 Posty: 23 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Sty 23, 2010 5:12 pm
Jestem strasznie tolerancyjny do gejów, pedałów, homo, les czarnych białych zieleonych niebieskich itd. itp. Ale mimo wszystko wolę aby wszyscy trzymali sie swojego terenu.
Jestem tolerancyjna, jednak tolerancja ta kończy się wraz z sytuacją, w której postępowanie jednego człowieka sprawia krzywdę osobie drugiej bądź większej grupie ludzi (i mówię tu w tym momencie zarówno o krzywdzie fizycznej jak i psychicznej).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum